piątek, 11 lipca 2014

Rozdział XII


Rozdział dedykuję Natalii Ziemczonek i Weronice Stępień -moje najwierniejsze fanki ♥
Tak bardzo was kocham <3


Violetta


Obudziłam się w bardzo dobrym humorze. Muszę przyznać, że jestem wyspana, mimo problemów z zaśnięciem. Szybko zerwałam się z łóżka w celu znalezienia naprawdę ładnego zestawu. Postawiłam na
pastelowe kolory. Chciałam wejść do kuchni, ale po tym co tam ujrzałam szybko się wycofałam do salonu. Chyba moja ciocia i tata mają się ku sobie, trzymam za nich kciuki. Wracając do mnie to sama ledwo kontaktuję ze światem. Chwyciłam jabłko ze stołu w jadalni po czym usłyszałam dzwonek do drzwi. To pewnie Leon, idealnie na czas. Wstałam z krzesła i ruszyłam moje 4 litery w celu otworzenia drzwi.

-Hej Vilu, wyspana ?
-Tak, a ty ?
-Tak, ale to tylko dlatego, że widziałem przed snem moją piękną sąsiadkę. -jeej, dlaczego on musi tak na mnie działać!? Czuję jak mnie poliki pieką. Nagle zaczęły mnie interesować moje buty, byle tylko nie zauważył wypieków na mojej twarzy. - A no i zapomniałem dodać, że się pięknie rumieni. - Lekko się uśmiechnęłam i zmieniłam temat.
-Ta piosenka, którą wczoraj śpiewałeś, nieesapowita.
-Dziękuję, pisałem ją z myślą o specjalnej osobie. - po tych słowach posmutniałam, to na pewno chodziło o jakąś wyjątkową dziewczynę, w końcu tekst piosenki na to wskazuje. Całą drogę do studia szliśmy w ciszy, trochę niezręcznej, ale jakoś się tym nie przejmowałam.


Angie

-German, co ty do jasnej cholery wyprawiasz?
-Yyy ja? No teeen, yyy nic.
-Achhh taak ? To czemu siedzisz przy tym oknie? - czy on jest aż tak głupi?! Że niby ja się nie zorientuję, że Violette podgląda.
-No wiesz, jest ładna pogoda, ptaki ładnie śpiewają, noo aż chce się żyć
-Ta a ta natura akuurat przed domem. Wiesz, z tego co wiem mamy blisko baardzo piękny park, tam jest więcej natury niż przy bramie. A Violetta 5 minut temu wyszła. A no i dodam, że nie sama.
-Coo, jak to ?
-A no Leon po nią przyszedł.
-Kiedy Violetta musi ten duet zaliczyć ?
-W poniedziałek, a czemu pytasz?
-No wiesz, ty jesteś zmęczona, ja jestem zmęczony, chcę trochę z wami spędzić czasu, więęęc WAKACJE!
-Geraman, dopiero były wakacje.
-Dla mnie nie, zgódź się, będzie fajnie.
-Doobra, a teraz idę, bo nie chcę się spóźnić na zajęcia. -Artysta kombinator, dobrze wiem, że tu o zakład chodzi, ale może być fajnie więc się nie będę z nim wykłócać.


Francesca

-Hej Fran, co powiesz na spacer do parku po szkole ? - cooo!? Chwila nie możliwe, Marco chce iść ze mną na randkę, o nie wierze. Tak się cieszę, że nawet nie mogę wypowiedzieć żadnego słowa, zatkałoo mnie. - Fraan, yyy no jeśli nie chcesz, rozumiem ....
-Marco, czekaj. Bardzo chętnie.
-Naprawdę ?
-Tak
-Świetnie, to przyjdę po ciebie o 16.
-To jesteśmy umówieni. -Jeeeezu nie wierzę, mam randkę, Francesca Resto ma randkę, jest pięknie, teraz tylko muszę znaleźć Viole albo Cami. Ochh idealnie.


-Hej Leon, będziesz miał coś przeciwko jeśli porwę ci Violę?
-Porywać to może nie, ale porozmawiać możecie, jeśli Vilu się zgodzi. Dobra ja was zostawię i idę poszukać chłopaków, na razie.
-Okej.
-Hej Viola, co z tobą? Jesteś jakaś nieobecna.
-Nic, nie mogłam w nocy spać, a teraz ty powiedz co sprawiło, że uśmiech nie schodzi ci z twarzy, no więc ... ? 
-No więęęęc... Mam randkę z Marco!
-Kochana to wspaniała wiadomość.
-Jeej, nawet nie wiesz jak się cieszę.
-Wyobrażam to sobie ale i tak widać że radość zabija cię od środka.
-Dobra, a teraz ty opowiadaj, co zaszło między tobą a Leonem.
-No znając ciebie będziesz chciała szczegóły więc wczoraj rano na próbie, zaczęliśmy się kłócić o to kto ma zapisywać tekst, zaczęliśmy się łaskotać, upadliśmy na ziemię, prawie się pocałowaliśmy, ale ty wbiegłaś do sali i szybko od siebie odskoczyliśmy. Pamiętasz jak ci mówiłam, że mój tata zaprosił na wieczór swoich wspólników i ich syna ? No więc jak się okazało, to rodzina Verdasów. Po zjedzonym posiłku, rozmowach, śpiewaniu i tak dalej mój tata zaproponował, żebyśmy poszli do mojego pokoju. Już otwierałam drzwi, kiedy się potknęłam o dywan. Leon mnie złapał no i cóż, podobna sytuacja tylko tym razem zadzwoniłaś telefonem. Rozmawialiśmy, śmialiśmy się i chwyciliśmy za poduszki, znowu się łaskotaliśmy no i spadliśmy z łóżka. Niby do 3 razy sztuka, ale nie tym razem. Przyszła Angie i oznajmiła, że Leon musi już iść.
-Jeeej, jak słodko. Przepraszam, to moja wina, gdybym wiedziała. ....
-Nic się nie stało, poprostu masz dobre wyczucie czasu. ahahahahhaha
-Hhaahahha racja. A teraz powiedz, czemu jesteś smutna. Aaaaa, tylko nie mów, że źle spałaś, bo tego nie kupuję. 

-No dooobra, w nocy nie mogłam spać, wyszłam na balkon, po czym dostałam sms'a żebym się odwróciła. Jak się okazało on też nie mógł spać i też wyszedł na balkon, nawet słyszałam jak chwilę wcześniej śpiewal piękną piosenkę. Chwilę popisaliśmy sms'y, żeby nie zbudzić reszty sąsiadów, bo było juz po 3 i poszliśmy spać. Rano kiedy po mnie przyszedł powiedziałam, że ta piosenka jest piękna a on odpowiedział, że napisał ją z myślą o specjalnej osobie.
-Ojj, Viola nie przejmuj się, na pewno, on musi też coś do ciebie czuć, w końcu prawie się całowaliście i to 3 razy.
-No właśnie, prawie. Może ja to źle odebrałam, no wiesz, my się tylko przyjaźnimy. Ta piosenka jest dla jakieś dziewczyny, która mu się ewidentnie podoba. 
-Możliwe, ale według mnie, to chodzi właśnie o ciebie, a teraz choć na lekcje bo się spóźnimy.

Violetta

-Widzę, że to już wszyscy. No więc dzisiaj porozmawiamy o jednym z najwybitniejszych kompozytorów. Jan Sebastian Bach, zasłynął dzięki ... -O raaany, ale jestem śpiąca. Ta nieprzespana noc daje się we znaki.
-Dobrze, na dzisiaj to wystarczy. Przypomnę tylko o waszym zadaniu na poniedziałek. Do zobaczenia po weekendzie. -wszyscy wychodzili z sali. Właśnie wstałam z mojego miejsca kiedy zawołała mnie Angie.
-Violetta, zostań w sali, dobrze?
-Co się stało Angie?
-Zbieraj się, jedziemy do domu.
-Po co ?
-Twój tata ma dla ciebie niespodziankę, a teraz chodź, Ramallo na nas czeka. Aaa, uprzedzę twoje pytanie, Pablo został już poinformowany.

Wyciągnęłam wszystkie potrzebne rzeczy z szafki i udałyśmy się na parking gdzie czekał już przyjaciel mojego taty. Sama nie wiem co o tym wszystkim sądzić. Może innego dnia bym dociekała o co chodzi, ale dzisiaj nie ma na to siły, zresztą za raz się wszystkiego dowiem. Nim się obejrzałam, byliśmy już pod domem.
-Oo, już jesteście. No więc wyjeżdżamy.
-Co!? I to ma być ta niespodzianka?! Jesteście okropni, jak możecie.
-Violu, spokojnie. W niedziele wieczorem wracamy.
-Ale jak to ?
-Ostatnio mało z wami spędzam czasu, ciągle tylko praca i praca. Muszę odpocząć i myślę, że te kilka dni spędzimy razem.
-Tato, nie wierzę, ty chcesz odpocząć?!
-Taak, nie cieszysz się  ?
-No pewnie, że się cieszę. Mogę wiedzieć gdzie lecimy ?
-Piękne i malownicze Włochy.
-We Włoszech mieszka....
-...Federico, twój kuzyn. Wiem, że bardzo za nim tęsknisz, więc do niego lecimy.
-Jesteś niesamoowity no i ty też Angie. Dziękuuuję, tak bardzo was kocham.
-Dobra dziewczyny, macie 2 godziny na spakowanie się i odświeżenie.  -szybko pobiegłam na górę. Wyciągnęłam walizkę z szafy i zaczęłam pakować najpotrzebniejsze rzeczy na ten wyjazd. Tak bardzo się cieszę. Mój tata chce odpocząć, coś tu jest podejrzane, ale nie będę sobie teraz zawracała tym głowy.


Angie

-No pięknie to wymyśliłeś "Chyba muszę odpocząć od pracy" . Dobrze wiemy, że nie wytrzymasz.
-Boski ze mnie aktor, ja będę szczęśliwy, ty, Viola, Federico, jego mama, no i wygram zakład.
-Wiesz, Viola nie jest głupia i się zorientuje prędzej czy później.
-Achhh, kobiety. Zamiast się cieszyć na wyjazd to marudzą.
-Bym się z tobą o to kłóciła, ale dam ci dzisiaj wygrać. Idę się pakować.
-Ejj, ale ...
-Przykro mi Geraman, widzimy się za 2 godzinki.
-Dobra, ale pogadamy później.



_________________________________________________________
Oto nowy rozdział, mam nadzieję, że się spodoba. Teraz będę pisała częściej. Widziałam ile osób odwiedzało bloga w dany dzień i wszystkim bardzo dziękuję. To mnie motywuje do dalszej pracy.
Do następnego. ♥
                                                                               ~DESTINO.

2 komentarze:

  1. NAJWIERNIEJSZE FANKI ZOSTANĄ CI ZAWSZE WIERNE. SUPER BLOG. KOCHAM ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeju *-*
    Cudownie ! ;3

    OdpowiedzUsuń