Violetta
Dzisiaj umówiłam się z Fran i Cami, że pomogą mi przygotować się do egzaminu ze śpiewu. Popołudniu będą mi pomagać w grze na instrumentach, a jutro rano chłopacy pomogą mi wymyślić jakiś układ taneczny. Postanowiłam, że zaśpiewam "En mi mundo". Opowiedziałam tacie o moich nowych znajomych i muszę przyznać, że się ucieszył.Jestem już w Studio w sali od śpiewu i czekam na dziewczyny. Postanowiłam trochę pośpiewać, póki jestem sama.
Leon
Violetta
Akurat przyszły dziewczyny, kiedy skończyłam śpiewać. Poprosiły mnie, żebym im zaśpiewała bo one jeszcze nie słyszały, więc tak też uczyniłam.
-Violu, musisz popracować nad tempem, a tak po za tym, jesteś genialna. Jak zaśpiewasz tak jak przed chwilą to na 100% się dostaniesz.
-Cami, nawet nie wiesz jak się boję.
-Spokojnie, ja jestem pewna, że dasz radę. -Wyszłyśmy z sali i podążałyśmy wzdłuż korytarza prowadzącego do innych sal. W pewnym momencie zauważyłam, że jakieś dwie dziewczyny od dłuższego czasy się na mnie gapią i muszę przyznać, że jak by wzrok zabijał, to już dawno leżałabym martwa na ziemi.
-Fran, kto to jest ? -zapytałam, kiedy byliśmy już w bezpiecznej odległości
-To nasz 'gwiazda' Ludmiła i jej służąca, Natalia
-Chyba mnie nie polubiły.
-Nie przejmuj się nimi. One każdego tak traktują, uważają się za lepsze i każdego traktują z góry. Najgorzej jest, jak koło Ludmi pojawia się jej książę z bajki. Jest bardzo arogancki, w sumie to Ludmiła w męskim wydaniu. Przyjaźni się z Andresem już od wielu lat. On uważa, że nasz książę taki nie był, to Ludmiła go zmieniła, ale ja nie jestem tego taka pewna.
- To się para dobrała. Wiesz, ja jak na razie nie chcę spotkać.
-Nie martw się, trzymaj się z nami a będzie dobrze. To co idziemy teraz do chłopaków ?
-Okej.
-To co, zaczynamy, raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem i osiem,
raz, dwa, trzy, cztery,... -mówi Maxi
Właśnie wchodziłem do studio. W pewnym momencie usłyszałem, że ktoś śpiewa. Ta osoba, a raczej dziewczyna jest naprawdę dobra. Nigdy nie słyszałem, w studio tego głosu, ale wydaje się znajomy. Jeszcze ten tekst. Czuję się jak by to było jakieś deja vu. Chciałem zobaczyć kto to, ale niestety zawołała mnie Ludmi. Nie powiem jej o tym, bo tylko ona jest gwiazdą tego studia, a nie chcę żeby znowu wpadała w furię. Biedna Naty, ostatnim razem Ludmiła tak była wściekła, że rozwaliła telefon przyjaciółki.
-Leon, gdzie ty się podziewasz ? -poje rozmyślenia przerwała moja dziewczyna -Jesteś mi potrzebny i to teraz.
-W czym tym razem ?
Leon, czy ty nie zapomniałeś z kim rozmawiasz? Nie tym tonem to supernovej, a po za tym pić mi się chce.
-Już lecę. -Eh, czyli Ludmi ma dzisiaj zły humor, suuuper. Ten dzień jest jakiś dziwny.
-Leon, gdzie ty się podziewasz ? -poje rozmyślenia przerwała moja dziewczyna -Jesteś mi potrzebny i to teraz.
-W czym tym razem ?
Leon, czy ty nie zapomniałeś z kim rozmawiasz? Nie tym tonem to supernovej, a po za tym pić mi się chce.
-Już lecę. -Eh, czyli Ludmi ma dzisiaj zły humor, suuuper. Ten dzień jest jakiś dziwny.
ViolettaAkurat przyszły dziewczyny, kiedy skończyłam śpiewać. Poprosiły mnie, żebym im zaśpiewała bo one jeszcze nie słyszały, więc tak też uczyniłam.
-Violu, musisz popracować nad tempem, a tak po za tym, jesteś genialna. Jak zaśpiewasz tak jak przed chwilą to na 100% się dostaniesz.
-Cami, nawet nie wiesz jak się boję.
-Spokojnie, ja jestem pewna, że dasz radę. -Wyszłyśmy z sali i podążałyśmy wzdłuż korytarza prowadzącego do innych sal. W pewnym momencie zauważyłam, że jakieś dwie dziewczyny od dłuższego czasy się na mnie gapią i muszę przyznać, że jak by wzrok zabijał, to już dawno leżałabym martwa na ziemi.
-Fran, kto to jest ? -zapytałam, kiedy byliśmy już w bezpiecznej odległości
-To nasz 'gwiazda' Ludmiła i jej służąca, Natalia
-Chyba mnie nie polubiły.
-Nie przejmuj się nimi. One każdego tak traktują, uważają się za lepsze i każdego traktują z góry. Najgorzej jest, jak koło Ludmi pojawia się jej książę z bajki. Jest bardzo arogancki, w sumie to Ludmiła w męskim wydaniu. Przyjaźni się z Andresem już od wielu lat. On uważa, że nasz książę taki nie był, to Ludmiła go zmieniła, ale ja nie jestem tego taka pewna.
- To się para dobrała. Wiesz, ja jak na razie nie chcę spotkać.
-Nie martw się, trzymaj się z nami a będzie dobrze. To co idziemy teraz do chłopaków ?
-Okej.
-To co, zaczynamy, raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem i osiem,
raz, dwa, trzy, cztery,... -mówi Maxi
-Brawo Viola, taniec masz we krwi.
-Dzięki Brodway. To znaczy, że na dzisiaj koniec ?
-Tak, zasłużyłaś na odpoczynek.
-Dzięki, nie wiem, co bym bez was zrobiła. - i w tym momencie zrozumiałam, co to znaczy mieć prawdziwych przyjaciół. Podbiegłam do każdego i się przytuliłam a następnie wyszłam z sali.
-O Viola, gdzie idziesz? -przede mną pojawiła się Camila
-Idę do domu, Olga ugotowała obiad i będzie zła jak nie przyjdę, a po za tym chcę jeszcze poćwiczyć grę na pianinie. Może wpadniesz do mnie z Fran wieczorem ? Tutaj masz mój adres.
-Pewnie, to co, może być 18 ?
-Mi pasuje, do zobaczenia. - ucałowałam przyjaciółkę w policzek na pożegnanie i ruszyłam w stronę domu. Ponieważ miałam jeszcze chwilę czasu, wybrałam dłuższą drogę, przez park. Pamiętam, że dawniej, codziennie tu przychodziłam. Nagle w cieniu drzewa zauważyłam białą ławkę. To właśnie na niej, dzień w dzień przesiadywałam z moim przyjacielem. Szkoda, że nie mogę się cofnąć w czasie, anie że już nigdy go nie zobaczę.
Przyspieszyłam kroku by być na czas w domu.
-O Violetta, jak dobrze, że jesteś. Zaraz podaję obiad. -cała Oligita, usiadłam do stołu kiedy nagle koło mnie pojawił się mój tata.
-Jak ci minął dzień ?
-Świetnie, przyjaciele pomagali mi się przygotować do przesłuchania. A właśnie, nie będziesz miał nic przeciwko, jak o 18 przyjdzie do mnie Camila i Francesca ?
-Nie, tylko nie siedźcie do późna. Jutro ważny dzień, musisz sie wyspać.
-Tak tatoo, wiem. Nie martw się.
Godzina 18.00
-Viola, Cami i Fran przyszły.
-Hej dziewczyny, zapraszam. Miło, że przyszłyście.
.jpg)
"Wspaniale się bawię w towarzystwie Fran i Cami. Opowiadały mi o sobie, o studio, o jutrzejszym dniu, ja opowiedziałam im o sobie, ćwiczyłyśmy a na koniec zaczęłyśmy się wygłupiać i przeprałyśmy się w srtoje sceniczne mojej mamy i śpiewałyśmy do szczotek do włosów. Niestety nastał późny wieczór i musiały wracać do domu. Mam nadzieję, że takich dni jak dzisiejszy będzie więcej."
-Dzięki Brodway. To znaczy, że na dzisiaj koniec ?
-Tak, zasłużyłaś na odpoczynek.
-Dzięki, nie wiem, co bym bez was zrobiła. - i w tym momencie zrozumiałam, co to znaczy mieć prawdziwych przyjaciół. Podbiegłam do każdego i się przytuliłam a następnie wyszłam z sali.
-O Viola, gdzie idziesz? -przede mną pojawiła się Camila
-Idę do domu, Olga ugotowała obiad i będzie zła jak nie przyjdę, a po za tym chcę jeszcze poćwiczyć grę na pianinie. Może wpadniesz do mnie z Fran wieczorem ? Tutaj masz mój adres.
-Pewnie, to co, może być 18 ?
-Mi pasuje, do zobaczenia. - ucałowałam przyjaciółkę w policzek na pożegnanie i ruszyłam w stronę domu. Ponieważ miałam jeszcze chwilę czasu, wybrałam dłuższą drogę, przez park. Pamiętam, że dawniej, codziennie tu przychodziłam. Nagle w cieniu drzewa zauważyłam białą ławkę. To właśnie na niej, dzień w dzień przesiadywałam z moim przyjacielem. Szkoda, że nie mogę się cofnąć w czasie, anie że już nigdy go nie zobaczę.
Przyspieszyłam kroku by być na czas w domu.
-O Violetta, jak dobrze, że jesteś. Zaraz podaję obiad. -cała Oligita, usiadłam do stołu kiedy nagle koło mnie pojawił się mój tata.
-Jak ci minął dzień ?
-Świetnie, przyjaciele pomagali mi się przygotować do przesłuchania. A właśnie, nie będziesz miał nic przeciwko, jak o 18 przyjdzie do mnie Camila i Francesca ?
-Nie, tylko nie siedźcie do późna. Jutro ważny dzień, musisz sie wyspać.
-Tak tatoo, wiem. Nie martw się.
Godzina 18.00
-Viola, Cami i Fran przyszły.
-Hej dziewczyny, zapraszam. Miło, że przyszłyście.
.jpg)
"Wspaniale się bawię w towarzystwie Fran i Cami. Opowiadały mi o sobie, o studio, o jutrzejszym dniu, ja opowiedziałam im o sobie, ćwiczyłyśmy a na koniec zaczęłyśmy się wygłupiać i przeprałyśmy się w srtoje sceniczne mojej mamy i śpiewałyśmy do szczotek do włosów. Niestety nastał późny wieczór i musiały wracać do domu. Mam nadzieję, że takich dni jak dzisiejszy będzie więcej."
Cudeńko! <3
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :*