Violetta
Dzisiaj ważny dzień. Przesłuchanie. Ubrałam się, zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Nigdzie nie mogłam znaleźć Angie, pewnie jest już w Studio 21. W krótkim czasie dotarłam do szkoły. Chciałam się wycofać, garnął mnie strach i panika.-Viola, spokojnie, oddychaj. Dasz radę.
-Dzięki, ale ja nie dam rady. Jestem beznadziejna.
-Violetta Castillo, twoja kolej. -usłyszałam głos należący do jednego z egzaminatorów.
-No chodź Viola.
-Ale ja się sama boję.
-Kto powiedział, że sama. My idziemy z tobą. -Camila i Fran grały na basie i gitarze a Maxi na perkusji.
Dużo uczniów zebrało się przy drzwiach. Spojrzałam na nauczycieli, Pablo, Beto, Gregorio i ...Angie. Dlatego nie mogłam jej znaleźć rano. W drzwiach stał Antonio. Zaczęłam śpiewać. Muzyka mnie poniosła. Nim się obejrzałam, był już koniec. Byłam szczęśliwa.
-Violetta, byłaś rewelacyjna.
-To wasz zasługa.
-Nie przesadzaj, a teraz znikaj, bo czeka cię jeszcze egzamin z tańca i gry na pianinie. Najpierw pianino. Nie poszło tak źle. Beto powiedział, że byłam fenomenalna. To naprawdę szalony nauczyciel, pomylił długopisy z paluszkami, ale bardzo go lubię.
-To wasz zasługa.
-Nie przesadzaj, a teraz znikaj, bo czeka cię jeszcze egzamin z tańca i gry na pianinie. Najpierw pianino. Nie poszło tak źle. Beto powiedział, że byłam fenomenalna. To naprawdę szalony nauczyciel, pomylił długopisy z paluszkami, ale bardzo go lubię.
-Viola, za 5 minut masz egzamin z tańca. Nie martw się. Zatańcz tak jak na próbie.
-Wyobraź sobie, że ja, albo Maxi to Gregorio -powiedział Brodway
-A jak się przewrócę ?
-Nie histeryzuj, tylko wskakuj na parkiet. -weszłam do sali. Nogi trzęsły mi się niemiłosiernie. Gregorio pokazał mi układ taneczny, który miałam za nim powtórzyć.
-Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem. - nauczyciel trochę krzyczał, ale nie było tak źle. W trakcie tańca zauważyłam, że Angie trzyma kciuki i posyła mi promienny uśmiech, zresztą tak samo jak moi przyjaciele, którzy stali w drzwiach. Z daleka dostrzegłam, że przygląda mi się czteroosobowa grupa. Z nich kojarzę tylko Andresa. To pewnie te "gwiazdeczki" o których opowiadała Fran.
-Wystarczy, wyniki za godzinę . -wyszłam z sali, chłopacy zaczęli mi gratulować. Całą paczką poszliśmy do Resto.
-Hej Luca, przynieś nam 5 soków pomarańczowych.
-Eh, no dobra, ale potem mi pomagasz.
-No dobra, a tak wgl to Violetta, przyszła uczennica Studio 21.
-Miło mi ciebie poznać.
-Mi ciebie również.
-A więc ty też masz talent muzyczny, może coś zaśpiewasz ?
-Luca, nie męcz Violi. Dopiero miała przesłuchanie.
-No dobra, ale obiecasz, że coś zaśpiewasz ?
-Luca, co ja powiedziałam ?
-Spokojnie Fran, zaśpiewam.
-Świetnie. -Luca cały szczęśliwy wrócił do kuchni.
-Hej, słuchajcie, za 5 minut ogłoszą wyniki, idziemy ? -wszyscy zdezorientowani spojrzeli na Cami, a potem na mnie. Szybko wyszliśmy z baru i poszliśmy do szkoły. Wyniki już były, to ten moment. Razem z przyjaciółmi podeszłam pod tablicę.
-Dostałam się, nie wierzę, na prawdę się dostałam. -niestety moje szczęście nie trwało długo.
.jpg)
-Ooo, widzę, że kolejne beztalencie dołączyło do waszej paczki.
-Ludmiała, przestań. Ona ma 100 razy większy talent niż ty.
-Moja Ludmi ma zawszę rację. Zresztą co ona może umieć, jest taka sama jak wy wszyscy. Nic nie warta.-powiedział chłopak Ludmiły a mi zrobiło się smutno.

-Verdas, zamknij się. -powiedział Maxi.
-Leon, Maxi ma rację, nawet jej nie znasz. -powiedział Andres. Dopiero to do mnie dotarło.
'Bawiłam się sama w piaskownicy, w pewnej chwili podszedł do mnie pewien chłopiec.

-Cześć, nazywam się Leoś Verdas.
-A ja Violetta, Violetta Castillo.
-Miło mi ciebie poznać, dlaczego nie bawisz się z innymi dziećmi?
-Nie lubią mnie, nie mam przyjaciół.
-Nie smuć się, teraz masz mnie. Jeśli tylko chcesz zostanę twoim przyjaciele.
-Dobrze. '
Złapałam się za naszyjnik, ten sam który kilka lat temu dostałam od mojego przyjaciela, ...Leona. Mimowolnie, jedna łza spłynęła po moim policzku. Spuściłam głowę na dół i wybiegłam ze Studia.
_________________________________________________________________________________
Będzie mi bardzo miło jeśli ktoś skomentuję, bardzo mi zależy na waszych opiniach.
Przepraszam, że nic nie dodawałam, ale miałam bierzmowanie i do późnych godzin siedziałam przez cały tydzień na próbach w kościele.
Kolejny rozdział może pojawi się jeszcze dzisiaj *______*
-Wyobraź sobie, że ja, albo Maxi to Gregorio -powiedział Brodway
-A jak się przewrócę ?
-Nie histeryzuj, tylko wskakuj na parkiet. -weszłam do sali. Nogi trzęsły mi się niemiłosiernie. Gregorio pokazał mi układ taneczny, który miałam za nim powtórzyć.
-Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem. - nauczyciel trochę krzyczał, ale nie było tak źle. W trakcie tańca zauważyłam, że Angie trzyma kciuki i posyła mi promienny uśmiech, zresztą tak samo jak moi przyjaciele, którzy stali w drzwiach. Z daleka dostrzegłam, że przygląda mi się czteroosobowa grupa. Z nich kojarzę tylko Andresa. To pewnie te "gwiazdeczki" o których opowiadała Fran.
-Wystarczy, wyniki za godzinę . -wyszłam z sali, chłopacy zaczęli mi gratulować. Całą paczką poszliśmy do Resto.
-Hej Luca, przynieś nam 5 soków pomarańczowych.
-Eh, no dobra, ale potem mi pomagasz.
-No dobra, a tak wgl to Violetta, przyszła uczennica Studio 21.
-Miło mi ciebie poznać.
-A więc ty też masz talent muzyczny, może coś zaśpiewasz ?
-Luca, nie męcz Violi. Dopiero miała przesłuchanie.
-No dobra, ale obiecasz, że coś zaśpiewasz ?
-Luca, co ja powiedziałam ?
-Spokojnie Fran, zaśpiewam.
-Świetnie. -Luca cały szczęśliwy wrócił do kuchni.
-Hej, słuchajcie, za 5 minut ogłoszą wyniki, idziemy ? -wszyscy zdezorientowani spojrzeli na Cami, a potem na mnie. Szybko wyszliśmy z baru i poszliśmy do szkoły. Wyniki już były, to ten moment. Razem z przyjaciółmi podeszłam pod tablicę.
-Dostałam się, nie wierzę, na prawdę się dostałam. -niestety moje szczęście nie trwało długo.
.jpg)
-Ooo, widzę, że kolejne beztalencie dołączyło do waszej paczki.
-Ludmiała, przestań. Ona ma 100 razy większy talent niż ty.
-Moja Ludmi ma zawszę rację. Zresztą co ona może umieć, jest taka sama jak wy wszyscy. Nic nie warta.-powiedział chłopak Ludmiły a mi zrobiło się smutno.

-Verdas, zamknij się. -powiedział Maxi.
-Leon, Maxi ma rację, nawet jej nie znasz. -powiedział Andres. Dopiero to do mnie dotarło.
'Bawiłam się sama w piaskownicy, w pewnej chwili podszedł do mnie pewien chłopiec.

-Cześć, nazywam się Leoś Verdas.
-A ja Violetta, Violetta Castillo.
-Miło mi ciebie poznać, dlaczego nie bawisz się z innymi dziećmi?
-Nie lubią mnie, nie mam przyjaciół.
-Nie smuć się, teraz masz mnie. Jeśli tylko chcesz zostanę twoim przyjaciele.
-Dobrze. '
Złapałam się za naszyjnik, ten sam który kilka lat temu dostałam od mojego przyjaciela, ...Leona. Mimowolnie, jedna łza spłynęła po moim policzku. Spuściłam głowę na dół i wybiegłam ze Studia.
Leon
-Violetta, Violetta, poczekaj. -krzyczała Francesca, Trochę mnie zdziwiło zachowanie tej całej Violetty.
-I widzisz, co zrobiłeś, tego chcesz, niszczyć ludzi ? -krzyknęła Camila i razem z Fran wybiegła ze szkoły. Spojrzałem na tablicę z wynikami i przeczytałem. "Violetta Castillo"
'-Violetta, pamiętaj, jesteś moją najlepszą przyjaciółką na świecie i nikt, ani nic tego nie zmieni.
-Obiecujesz ?
-Tak, wiesz, że jesteś dla mnie bardzo ważna, jesteś dla mnie jak siostra. Jak ci się coś stanie, nigdy sobie tego nie daruję. za wiele dla mnie znaczysz.
-Jesteś wspaniały. Nasza przyjaźń przetrwa na zawsze, pamiętaj.'
I teraz wszystko do mnie dotarło. -Vilu.-wyszeptałem po cichu i wybiegłem ze Studia.-Violetta, Violetta, poczekaj. -krzyczała Francesca, Trochę mnie zdziwiło zachowanie tej całej Violetty.
-I widzisz, co zrobiłeś, tego chcesz, niszczyć ludzi ? -krzyknęła Camila i razem z Fran wybiegła ze szkoły. Spojrzałem na tablicę z wynikami i przeczytałem. "Violetta Castillo"
'-Violetta, pamiętaj, jesteś moją najlepszą przyjaciółką na świecie i nikt, ani nic tego nie zmieni.
-Obiecujesz ?
-Tak, wiesz, że jesteś dla mnie bardzo ważna, jesteś dla mnie jak siostra. Jak ci się coś stanie, nigdy sobie tego nie daruję. za wiele dla mnie znaczysz.
-Jesteś wspaniały. Nasza przyjaźń przetrwa na zawsze, pamiętaj.'
_________________________________________________________________________________
Będzie mi bardzo miło jeśli ktoś skomentuję, bardzo mi zależy na waszych opiniach.
Przepraszam, że nic nie dodawałam, ale miałam bierzmowanie i do późnych godzin siedziałam przez cały tydzień na próbach w kościele.
Kolejny rozdział może pojawi się jeszcze dzisiaj *______*
.jpg)
Rewelacyjny ^.^
OdpowiedzUsuńRetrospekcje Leonetty -> so cute *.*
Czekam na next :)
Ale boski ♥♥♥
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie ;d
PS : Możesz wyłączyc weryfikację obrazkowa
Genialne :*
OdpowiedzUsuńU :*